POCZTÓWKA Z BERLINA
August 29, 2015

Chętnie napisałabym subiektywny przewodnik po Berlinie, bo przecież to miasto było ostatnią destynacją jaką udało mi się odwiedzić. Jest jednak jeden problem. Miałam tam spędzić cztery dni, a byłam jakieś 18h. Ciężko powiedzieć co się stało, ale za pewne natłok złych wydarzeń wywołał strach,a  co za tym idzie ogromną chęć powrotu do domu. Nie sądziłam, że przyjeżdżając do Berlina o północy spotkam tyle pijanych i pod wpływem narkotyków ludzi. Taka szara rzeczywistość mnie dopadła, a do tego przerażająca ucieczka przed wysokim czarnoskórym mężczyzną, który chciał nas okraść. Chyba jednak nie chcę się skupiać na negatywnych sytuacjach, a pokazać co zachwyciło mnie w Berlinie. Udało się zobaczyć główne atrakcje tego miasta, ale i tak mam ogromny niedosyt. Wiem, że jeszcze tam wrócę, mam nadzieję, że w przyszłe wakacje będę miała za sobą niezapomniany czas w Berlinie.





Mając tylko kilka godzin na zwiedzanie Berlina, a nie jak to miało być dwa dni, głównym naszym celem była Brama Bradenburska. Po drodze udało się zobaczyć kilka najważniejszych budynków/miejsc w tym mieście. Idąc w tą stronę, po drodze napotykamy Berliner Dom, czyli Katedre Berlińską wzniesioną pod koniec 1894 roku. Miała symbolizować potęgę panującej dynastii Hohenollernów. W bogato zdobionych wnętrzach znajduje się krypta Hohenzollernów, gdzie spoczywa w niej ponad 90 członków niemieckiej dynastii.W trakcie II wojny światowej katedrę berlińską zniszczone, została odbudowana od 1975r. Aktualnie odbywają się tu nabożeństwa ekumeniczne i uroczyste koncerty. 





 I punkt kulminacyjny, najbardziej znana budowla Berlina, a nawet całego państwa. Brama Brandenburska. Ma 26 metrów wysokości i 65 metrów szerokości. Jest wsparta na sześciu kolumnach doryckich. Powstała pod koniec 18 wieku. Od 1961 roku zabroniono przekraczania Bramy Brandenburskiej znajdującej się na obszarze granicznym między wschodnią, a zachodnią częścią miasta. Obecnie Brama jest zamknięta dla ruchu kołowego. W świadomości nie tylko berlińczyków funkcjonuje jako najważniejszy symbol miejski o znaczeniu politycznym


 Nasza wędrówka zaczęła się od Aleksanderplatz, to jeden z najważniejszych węzłów komunikacyjnych, a zarazem centrum wschodniej części miasta. Ogromny plac, niegdyś odbywały się na nim wydarzenia polityczne, aktualnie stanowi obowiązkowy punkt zwiedzania dla turystów z całego świata. Trzeba przyznać, że uliczni grajkowie, kawiarnie, jakieś malutkie teatrzyki i restauracje tworzą niesamowitą atmosferę. Gdzie się nie obróciłam, tam było coś ciekawego i interesującego.  Do tego już z daleka widać Fernsehturm, czyli wieżę telewizyjną stojącą we wschodniej części Alexanderplatz. Jest to najwyższa budowla w Niemczech. Miała być symbolem wielkości Berlina Wschodniego.


Bardzo dużo czasu spędziłam pod Parlamentem. Jak już wspominałam o tym podczas relacji z Oslo, tak i teraz wspomnę iż moimi ulubionymi miejscami w każdym nowym mieście jest Parlament. Pomijając sam widok gmachu, wrażenie robi park, który obok się znajduje, gdzie można spokojnie spocząć na trawce i cieszyć się piękną pogodą i cudowną naturą :) 






Komentarze

  1. jejku, scena jak z filmu z tą sytuacją...dobrze, że udało Ci się chociaż trochę zwiedzić.
    ja za Niemcami nie przepadam, ale faktycznie, zdjęcia piękne ;)

    http://pineyx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. ojej współczuję tych negatywnych wspomnień;/ widoki świetne!
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak tam pięknie!:)
    Sliczne zdjęcia!
    Klikniesz w linki w nowym poście będę wdzięczna ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Genialne widoki, byłaś w dunkin donuts? Dobre mają te pączki z dziurką?

    OdpowiedzUsuń
  5. Wstyd przyznac, ale w Berlinie mnie jeszcze nie bylo :)

    Pozdrawiam!
    http://dookola-swiata-w-jeden-dzien.blogspot.ch/

    OdpowiedzUsuń
  6. nie byłam nigdy w Berlinie. Ale korci mnie żeby tam pojechać i pozwiedzać:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne zdjęcia. Byłam w Berlinie jakieś 12 lat temu i bardzo mi się podobało :)

    OdpowiedzUsuń
  8. byłam w Berlinie parę razy i jest cudowny ;)
    obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
  9. niestety nie byłam, ale tam pieknie ! <3

    Pozdrawiam i cudownej niedzieli ! :)
    Anru,

    OdpowiedzUsuń
  10. piękne zdjęcia! chętnie bym się tam udała :) obserwuję :)

    http://xsweetlikecinnamonx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale pięknie tam jest :):)

    www.Anita-Turowska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Berlin jest naprawdę ładny :) Kiedyś byłam tam tydzień i bardzo mi się podobało :)
    Ptysiablog

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj to współczuje, nie dziwie się, że chciałaś wracać bo takich nie miłych sytuacjach, dobrze, że Wam się nic nie stało.

    Zdjęcia rewelacyjne i ta ogromniasta fontanna, cudo !
    Berlin ma swój klimat.

    OdpowiedzUsuń
  14. Byłam w Berlinie trzy razy , i za każdym razem podobało mi się co raz bardziej <3
    pozdrawiam cieplutko :3


    weeri-weri.blogspot.com

    new post

    OdpowiedzUsuń
  15. niby do Berlina blisko, ale jakoś zawsze jest mi tam zupełnie nie po drodze i dlatego też nigdy jeszcze tam nie dotarłam. ;) a ciągnie mnie coraz bardziej, szczególnie gdy oglądam takie piękne zdjęcia. :) i nawet kilkanaście godzin pozwala poczuć klimat miasta. a mimo niezbyt udanego początku i tak było nieźle. ;)
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale tam pięknie<3
    chętnie bym się tam wybrała:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Tymi zdjęciami przekonałaś mnie, że Niemcy też potrafią być piękne :)
    Zdjęcia genialne!

    http://try-to-touch-the-clouds.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. To faktycznie niemiła sytuacja...

    OdpowiedzUsuń
  19. Szkoda, że taka historia Wam się przydarzyła, oby kolejna wizyta tam przebiegła lepiej. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mimo tej przykrej historii zdjęcia udało się zrobić :) Są przepiękne!

    OdpowiedzUsuń
  21. Kiepska sytuacja, ale ważne że chociaż coś zobaczyłaś ;) Piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  22. MEGA BLOG ! ZAPRASZAM flarri.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz